Paket aranžman i nowa fala

Autor: 
Małgorzata Cieślak
Czterdzieści lat temu Nowy Jork miał swój klub CBGB, wokół którego skupiali się muzycy punkowi i nowofalowi, Belgrad natomiast miał... SKC (Studentski Kulturni Centar). Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych było to miejsce koncertów licznych belgradzkich młodych grup, poprzez swoją twórczość wyrażających krytykę wobec komunistycznych władz Jugosławii.

W 1981 roku trzy formacje - Idoli, Šarlo akrobata i Električni orgazam wydają wspólny album pod nazwą Paket aranžman. Uznawany jest on za początek nowej fali (srb. novi talas, chorw. novi val) w Jugosławii, a także za jedno z najważniejszych wydawnictw w całym jugosłowiańskim rocku.

Zespoły uczestniczące w tym zbiorowym wydawnictwie szybko podążyły własnymi ścieżkami. Šarlo Akrobata nie dotrwał do 1982 roku, poprzez różnice zaistniałe między Milanem Mladenoviciem a Dušanem Kojiciem Koją. Pierwszy z nich założył legendarną grupę Ekatarina Velika (wcześniej Katarina II), funkcjonującą na scenie do 1993 roku. Koja z kolei był liderem zespołu Disciplina Kičme, z którym występował do 1992 roku, a po przeprowadzce do Londynu zmienił jego nazwę na funkcjonującą do dzisiaj – Disciplin­-A­-Kitschme, tym samym próbując spopularyzować swoją muzykę na Zachodzie, niestety bez powodzenia.

Električni Orgazam, który w momencie wydania kompilacji nie miał jeszcze na koncie żadnych nagrań, bardzo szybko doczekał się pierwszego albumu pod tym samym tytułem. Co ciekawe, zespół od razu wyruszył w trasę koncertową, która obejmowała 6 występów w Polsce. Nagrany na magnetofon koncert w warszawskim klubie Riviera Remont został wydany jako minialbum Warszawa 81.

Idoli, inaczej Vis – Idoli, pod wodzą charyzmatycznego Vlado Divljana działali pod tą samą nazwą do 1985 roku, wydając w sumie cztery albumy.

We wszystkich jugosłowiańskich republikach powstawały zespoły, które dziś zaliczamy do nurtu nowej fali. Wiele z nich działa do dziś, chociaż ich kierunki rozwoju na przestrzeni lat były bardzo różne.

Trudno nie wspomnieć o bardzo specyficznym zjawisku, które narodziło się w Bośni i Hercegowinie, a jego głównym  przedstawicielem była grupa Zabranjeno Pušenje. Otóż, reakcją na Novi val miał być sarajewski novi primitivizam (nowy prymitywizm). Jako że wówczas w muzyce pop dominował nowy romantyzm (novi romantizam), bośniaccy artyści postanowili odpowiedzieć na niego w sposób przekorny, a nawet prześmiewczy.

Założycielami tego ruchu byli między innymi Elvis J. Kurtović, Nele Karajlić (obecnie No Smoking Orkesta) i Branko Đurić (aktor w Polce znany głównie z roli w „Ziemii niczyjej” Denisa Tanovicia).

Zjawisko nowej fali w Jugosławii nie różniło się zasadniczo od tych, które miały miejsce w całej Europie. Muzyka niosła ze sobą nie tylko nowe dźwięki, ale też nowe idee, które mówiły o wolności, miłości i tym, co definiuje młodość. Młodzi Jugosłowianie odnajdywali się w tekstach piosenek, z charakterystycznego punktu widzenia opisujących rzeczywistość. Po śmierci Tity w kraju zaczęły budzić się idee nacjonalistyczne, pojawił się kryzys ekonomiczny. Wśród wkraczających w dorosłe życie ludzi powodowało to dezorientację i wywoływało chęć budowania własnej tożsamości manifestowanej poprzez słowa i muzykę, której słuchali.

Schyłek tego nurtu przypada na pierwszą połowę lat dziewięćdziesiątych, chociaż tak naprawdę ogromna liczba ówczesnych zespołów z powodzeniem działa nadal. I mimo, że w ich brzmieniach zaszły zmiany, wpływ nowej fali jest niesamowicie odczuwalny.

Trzeba wspomnieć, że w wydanej przez Duško Antonicia i Danila Štrbaca w 1998 roku książce ‘YU 100 : Najbolji albumi jugoslovenske rock i pop muzike’ („YU 100: Najlepsze albumy jugosłowiańskiej muzyki rock i pop”), która zawierała listę stworzoną na podstawie głosowania krytyków, artystów, literatów zajmujących się muzyką rozrywkową, 59 wydawnictw to płyty wydane w latach 1980 – 89. Ponadczasowe hity sprzed lat można obecnie usłyszeć w radio czy w klubach niemal codziennie, a żeby posłuchać gwiazd na żywo, wystarczy wybrać się w sierpniu do Belgradu. Na organizowany od kilku lat Beer Fest zjeżdżają wykonawcy z całej byłej Jugosławii – i starzy i młodzi. Połowa z nich to właśnie artyści, którzy swoje pierwsze kroki na scenach stawiali w latach 80'. Warto dodać, że wstęp na festiwal trwający pięć dni jest zupełnie darmowy.